Dzień 127

Czy to ja - zdrajca?

Ta wiadomość została przetłumaczona automatycznie i może zawierać błędy.

Gdy nastał wieczór, Yahshua zasiadł do stołu z dwunastoma, a gdy jedli, powiedział: „Zaprawdę powiadam wam, jeden z was Mnie zdradzi”. (Ewangelia według św. Mateusza 26:20-21)

Dwunastu mężczyzn, jeden by zdradził. Powiedz Mi, co wiesz o sercu (umyśle) człowieka. Jaki był tok myślenia każdego z osobna po tym, jak Yahshua wypowiedział słowa: „Jeden z was Mnie zdradzi”? Zbadaj własne serce, zanim odpowiesz. Odpowiedz szczerze.

Jeśli masz oczy, by widzieć, oto co mogłeś wywnioskować. Rozważ, że to mogło mieć miejsce tamtej nocy. Natychmiastową reakcją serca wszystkich dwunastu było przerażenie, a każdy pomyślał: „To może być właśnie ja”. Po chwili dziesięciu z dwunastu przekonuje samych siebie, że nigdy nie zrobiliby czegoś takiego, jeden po drugim mówiąc: „Chyba nie mówisz o mnie, Mistrzu?” (w. 22) Zauważ, że powiedziałem „przekonuje samych siebie”. Nie są naprawdę pewni, bo doskonale wiedzą, że przez całą ich drogę z Yahshua pojawiały się wątpliwości, a jednak nieuchronnie postrzegają siebie jako lepszych od zdrajców.

A co z pozostałą dwójką? Zdrajca jest oczywiście podstępny; „Chyba nie mówisz o mnie, Rabbi”. (w. 25) Pogłębia swój podstęp, uznając Yahshua za nauczyciela. Jest zdemaskowany, a mimo to wciąż w zaparciu.

A co z możliwością, że ostatni uczeń przeżył coś innego? On jest mądrym i pokornym. Nie zostaje wskazany konkretnie, ale Yahweh widzi serce człowieka (1 Księga Samuela 16:7). Ten pokorny wie, że jest zdolny do zdrady, a jednak kocha swojego zbawcę, Yahshua. Odczuwa całą swoją słabość i pragnie trwać przy Nim, choćby jego serce było jak najbardziej przewrotne. Jest zdolny zarówno do miłości, jak i do podstępu. Jest oddany swojemu zbawcy, a zarazem na tyle mądry, by obawiać się własnego serca.

To on milczy. Nie odzywa się podczas tego wydarzenia. Wszyscy inni mówią: „Chyba nie my, Mistrzu”. Nazywają Go Mistrzem, ale ten mądry nie jest tak skory do mówienia. Ten osądził już samego siebie. Ma głęboką świadomość, że jedynie łaska pozwala mu być przy stole, i trzyma się tego wszystkim, co ma. Nie szczyci się swoim wysiłkiem.

Boi się opuścić osłonę, która została mu darowana. On także jest zdrajcą, a jednak wierzy w ofiarę, która nadejdzie. Wie, że przelanie krwi jest jego jedyną nadzieją. Pragnie zostać wykupiony. Trzyma się wszystkim, co ma.

© Seria rozważań Suffer Well